Oczywiście, nigdy tego nie robię w miejscach publicznych i pewnie większość osób, które mnie zna nawet nie wie, że potrafię
.
Zauważyłam jednak, że sprawa się zmienia gdy:
- dzwoni do mnie moja przyjaciółka a jednocześnie koleżanka z pracy i pyta "co słychać" a aktualnie mamy w pracy kocioł z piruetem...
- gdy mój eM zadaje mi jakieś kretyńskie pytanie bo np. nie słuchał
Jak trochę sobie przeanalizuję problem widzę, że problem dotyczy mnie, pracy, męża. Coś trzeba zmienić...
Zauważyłam jednak, że sprawa się zmienia gdy:
- dzwoni do mnie moja przyjaciółka a jednocześnie koleżanka z pracy i pyta "co słychać" a aktualnie mamy w pracy kocioł z piruetem...
- gdy mój eM zadaje mi jakieś kretyńskie pytanie bo np. nie słuchał
Jak trochę sobie przeanalizuję problem widzę, że problem dotyczy mnie, pracy, męża. Coś trzeba zmienić...