O, wiosna! Fajnie!!
Jakby to było miło, gdyby tak naprawdę... (pardon, Pat, ale wiesz, że stosunek do śniegu już chyba na zawsze pozostanie między nami "różnicą polityczną"
)
Jeśli chodzi o palącą kwestię deski klozetowej...
Oba typy, tzn. tradycyjna i wolnoopadająca, maja moim zdaniem wady i zalety.
Tradycyjna me tę wadę, że stuka, gdy spadnie, ale ma tę zaletę, że można ją szybko zamknąć i spuścić wodę, gdy jest juz zamknięta.
Wolnoopadająca ma te oczywista zaletę, że opada powoli i nie stuka, ale jednocześnie jest to jej największa wadą
bo woda zostaje spuszczona, gdy deska jest jeszcze półotwarta. Wiadomo, że nikt nie stoi i nie czeka, aż deska opadnie i dopiero wtedy spuszcza.
Co oznacza spuszczenie wody z otwartą muszlą, to można sobie zobaczyć na zdjęciach w podczerwieni w internecie. Chmura kropelek wody wraz z drobinami tego, co akurat umieściliśmy w muszli rozbryzguje sie z taką siłą i w taki sposób, że dociera na odległość 3m od kibelka. Czyli wszystko, co znajdyje sie w jej zasięgu zostaje pokryte albo mgiełką wody z moczem albo mgiełka wody z kałem. To badano kilka conajmniej razy i są naukowe dowody, więc to pewnik.
Pierwszym, który otrzymuje zawartość muszli jest zwykle papier toaletowy, który zwykle jest najbliżej, potem cała reszta przedmiotów znajdujących sie w łazience. Jesli jest to łazienka łączona, tzn. nie tylko wc, ale także umywalka, wanna, prysznic, to zawartość muszli mamy na wszystkim, na ręczniakch, na szczoteczkach do zębów, wacikach, grzebieniach. Nawet jeśli wszystko zostanie pozamykane (choć mało kto to robi, choćby dlatego, że przeciez duża część przyborów toaletowych musi po prostu wyschnąć, jak ręczniki czy szczoteczki do zębów) to i tak należy pamietać, że na szafkach, uchwytach, pojemnikach jednak będzie to, co wydostaje sie z otwartej muszli.
Ja zdecydowanie wybieram zwykłą deskę.
Małżonek uraczył mnie wolnoopadającą i świadomie popsułam jej to wolne opadanie, by normalnie zamykać ją przed spuszczeniem wody. Potem znów kupiliśmy wolnoopadającą, bo była fajna, z napisem, ale od razu ją "popsułam". Małżonek uświadomiony w kwestii fruwającej zawartości muszli nie protestuje.
Jakby to było miło, gdyby tak naprawdę... (pardon, Pat, ale wiesz, że stosunek do śniegu już chyba na zawsze pozostanie między nami "różnicą polityczną"
Jeśli chodzi o palącą kwestię deski klozetowej...
Oba typy, tzn. tradycyjna i wolnoopadająca, maja moim zdaniem wady i zalety.
Tradycyjna me tę wadę, że stuka, gdy spadnie, ale ma tę zaletę, że można ją szybko zamknąć i spuścić wodę, gdy jest juz zamknięta.
Wolnoopadająca ma te oczywista zaletę, że opada powoli i nie stuka, ale jednocześnie jest to jej największa wadą
Co oznacza spuszczenie wody z otwartą muszlą, to można sobie zobaczyć na zdjęciach w podczerwieni w internecie. Chmura kropelek wody wraz z drobinami tego, co akurat umieściliśmy w muszli rozbryzguje sie z taką siłą i w taki sposób, że dociera na odległość 3m od kibelka. Czyli wszystko, co znajdyje sie w jej zasięgu zostaje pokryte albo mgiełką wody z moczem albo mgiełka wody z kałem. To badano kilka conajmniej razy i są naukowe dowody, więc to pewnik.
Pierwszym, który otrzymuje zawartość muszli jest zwykle papier toaletowy, który zwykle jest najbliżej, potem cała reszta przedmiotów znajdujących sie w łazience. Jesli jest to łazienka łączona, tzn. nie tylko wc, ale także umywalka, wanna, prysznic, to zawartość muszli mamy na wszystkim, na ręczniakch, na szczoteczkach do zębów, wacikach, grzebieniach. Nawet jeśli wszystko zostanie pozamykane (choć mało kto to robi, choćby dlatego, że przeciez duża część przyborów toaletowych musi po prostu wyschnąć, jak ręczniki czy szczoteczki do zębów) to i tak należy pamietać, że na szafkach, uchwytach, pojemnikach jednak będzie to, co wydostaje sie z otwartej muszli.
Ja zdecydowanie wybieram zwykłą deskę.
Małżonek uraczył mnie wolnoopadającą i świadomie popsułam jej to wolne opadanie, by normalnie zamykać ją przed spuszczeniem wody. Potem znów kupiliśmy wolnoopadającą, bo była fajna, z napisem, ale od razu ją "popsułam". Małżonek uświadomiony w kwestii fruwającej zawartości muszli nie protestuje.