Kompostownik

zuzanna2418
20.11.2016 08:39:21

Lokalizacja: Wawa/lubelskie
Posty: 6009 #2360836
Dzień dobry! Anioł W. musiał coś przeczuwać (boska prekognicja?) i wrócił do domu z początkami, jak twierdzi, grypy. Ja co prawda uważam, że to zwykłe przeziębienie, ale anioły płci męskiej w takim przypadku zachowują się jakby dżuma z febrą ich dopadła. No to tutaj tylko ubój sanitarny wchodziłby w grę, trochę nie wypada.
Dziś póki co nie pada, postaram się te róże posadzić.
Bea bardzo szczęśliwy

Jesi chodzi o humor lotniczy to ten jest moim ulubionym:
Niemieccy kontrolerzy lotu na lotnisku we Frankfurcie należą do niecierpliwych. Nie tylko oczekują, że będziesz wiedział, gdzie jest twoja bramka, ale również, jak tam dojechać, bez żadnej pomocy z ich strony. Tak więc z pewnym rozbawieniem słuchalismy (my w PanAm 747) poniższej wymiany zdań miedzy kontrolą naziemną lotniska frankfurckiego a samolotem British Airways 747 Speedbird 206.
Speedbird 206: "Dzien dobry, Frankfurt, Speedbird 206 wyjechal z pasa ladowania."
Wieża: "Guten Morgen. Podjedź do swojej bramki."
Wielki British Airways 747 wjechał na główny podjazd i zatrzymał się.
Wieża: "Speedbird, wiesz gdzie masz jechać?"
Speedbird 206: "Chwilę, Kontrola, szukam mojej bramki."
Wieża (z arogancka niecierpliwoscia): "Speedbird 206, co, nigdy nie byłeś we Frankfurcie!?"
Speedbird 206 (z zimnym spokojem): A tak, byłem, w 1944. W innym Boeingu, ale tylko żeby coś zrzucić. Nie zatrzymywałem się tutaj"

Małgoś dobrze Cię widzieć! 38 lat! To ja chyba tyle nie wytrzymam!
Zuzanna - miejska i wiejska dżungla wesoły
pomoc dla schroniska
In Vino Veritas
UŚMIECHNIJ SIĘ
Zobacz ten wpis w wątku
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!