Pati, no sprzysięgła się...więc korzystam. Cieplutki dresik-pidżamka, herbatka imbirowa, świeczki i ...stadko kocich diablątek
.
Z prac ręcznych to mam niedokończone gnomy w liczbie 6 i zgromadzone materiały z Fluggera do lakierowania i malowania krzeseł i drzwi.
A może lokalizacja choinki bliżej wanny?
Fotki z takiej świątecznej łazienki to będzie czad
.
Mesiu, ledwo połowa listopada a ty już masz bazę
. Miesiąc na wisienki...Wymyślisz i zrealizujesz.
W głowie mi się układają różne świąteczne wizje i możliwości dekoracji. Ale tylko w głowie, faza projektu nie może przejść w realizację
.
Pewnie znowu będzie improwizacja na ostatnią minutę.
Ale chyba tak mi najlepiej wychodzi
Z prac ręcznych to mam niedokończone gnomy w liczbie 6 i zgromadzone materiały z Fluggera do lakierowania i malowania krzeseł i drzwi.
A może lokalizacja choinki bliżej wanny?
Mesiu, ledwo połowa listopada a ty już masz bazę
W głowie mi się układają różne świąteczne wizje i możliwości dekoracji. Ale tylko w głowie, faza projektu nie może przejść w realizację
Pewnie znowu będzie improwizacja na ostatnią minutę.
Ale chyba tak mi najlepiej wychodzi
Pozdrawiam.
Justyna
Justyna