Witam.
Deszcz i szaro.
Nie znoszę bałaganu w kuchni
.
Teraz mogę usiąść do kawy.
Pati, doskonale rozumiem niechęć do tego typu podróży...Czasami chciałoby się i potrzeba 'nic nie musieć'.
Korzystam póki mogę, za chwilę powrót do kieraciku
.
Mesiu, ty nam śrubki nie podkręcaj
i tak mam stresa. Mając w pamięci i przed sobą ubiegłoroczne kartki... Pomysł, zwany szumnie weną, gdzieś w kosmosie
się błąka.
Do tych słów kluczy, dodałabym: domowe zoo, sponiewierany ogród, generalnie chaos
Basiu, życzę rychłego i przede wszystkim bezbolesnego zakopania cebulek. Miłej zabawy z nowym sprzętem. Dasz radę.
Justynko, Asiu, Olu, miłego dzionka.
Deszcz i szaro.
Nie znoszę bałaganu w kuchni
Teraz mogę usiąść do kawy.
Pati, doskonale rozumiem niechęć do tego typu podróży...Czasami chciałoby się i potrzeba 'nic nie musieć'.
Korzystam póki mogę, za chwilę powrót do kieraciku
Mesiu, ty nam śrubki nie podkręcaj
Do tych słów kluczy, dodałabym: domowe zoo, sponiewierany ogród, generalnie chaos
Basiu, życzę rychłego i przede wszystkim bezbolesnego zakopania cebulek. Miłej zabawy z nowym sprzętem. Dasz radę.
Justynko, Asiu, Olu, miłego dzionka.
Pozdrawiam.
Justyna
Justyna