Kompostownik

mariaewa
14.11.2016 11:37:16
Lokalizacja: Między S a K .
Posty: 2874 #2358248
Jużem nazad. Wywlekli mmnie bladym świtem na upuszczenie krwi. Potem jakiś rześki młodzieniec pomylił badanie obolałego brzucha z reanimacją , uciskał tak mocno i ochoczo, że przez dziurki od nosa wylatywały mi kamienie i złogi [ hipotetyczne ] a przez uszy zaczęły mi wyglądać jajniki [ hipotetyczne ].
Niestety to nie L , którego osadza w miejscu żmijowy syk i wściekłe spojrzenie w oczy.
Na koniec ten sadysta przywalił mi z piąchy w obie nery aż się zapowietrzyłam.
W przeciwieństwie pana SOR-a , który strzelał krótko: gazy, stolec, jadła, mocz, boli, pamięta, pan młody zastosował piękną polszczyznę , ze zdaniami złożonymi. Może dlatego, że nie jest Polakiem.
Nie doszliśmy do żadnego wniosku. Czekamy. Na Godota ?

Basiu, cudny ten piec , no i sama nazwa mówi za siebie. Weż jeszcze " mój " fotel.
Listwy pięknie łączą ścianę z podłogą. Też marzyły mi się drewniane, wysokie. Z wiadomych przyczyn mam wąskie.
Do tego ściany stawiane 30 lat temu . Panowie od podłóg buntowali się.

Pat, ja też miałam taki czas, gdy urządzając ten dom, biegłam rozpromieniona w kierunku jakiegoś " cuda ", choc wiedziałam, że jest poza zasięgiem. Potem wybierałam mniejsze zło.

Mam leżeć, żeby narządy były dobrze ukrwione. Wiem, wiem.
Dobrego, zdrowego dnia wszystkim.
Zapraszam odważnych mariaewa.
Zobacz ten wpis w wątku
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!