Grażynko, też tak myślę, na razie innej opcji nie ma, bo 4 lata planowałam tak i nie będę zmieniać.
Ale mam drobne zwycięstwo, pokazałam dziewczynkom aktualne plany (Wam też pokażę wkrótce) i tak się podjarały, że dyskretnie przepchnięta idea szarej wykładziny w salonie została zaakceptowana (wyjaśniłam, że skoro będzie neutralna, to dodatki będą mogły być we wszystkich ulubionych kolorach, nawet tych, co z niebieskim się gryzą i przeszło
)
Ale mam drobne zwycięstwo, pokazałam dziewczynkom aktualne plany (Wam też pokażę wkrótce) i tak się podjarały, że dyskretnie przepchnięta idea szarej wykładziny w salonie została zaakceptowana (wyjaśniłam, że skoro będzie neutralna, to dodatki będą mogły być we wszystkich ulubionych kolorach, nawet tych, co z niebieskim się gryzą i przeszło