mariaewa pisze:
Bea, jestem podstępnie truta gazem. Ja wiem , że takie stwierdzenia kwalifikują.
Ale są to nagie fakty.
W poniedziałek albo nowa kuchnia .... albo nadal gotuję na starej.

Ciesz się, że wiesz. To znaczy , dobrze jest. Inaczej nie wiedziałabyś.
Nadaję z lasu, niskim , aksamitnym głosem.
Bea, jestem podstępnie truta gazem. Ja wiem , że takie stwierdzenia kwalifikują.
Ale są to nagie fakty.
W poniedziałek albo nowa kuchnia .... albo nadal gotuję na starej.
Ciesz się, że wiesz. To znaczy , dobrze jest. Inaczej nie wiedziałabyś.
Nadaję z lasu, niskim , aksamitnym głosem.
Te twoje groźby. Nikogo nimi nie przestraszysz. Ba, nie przekonasz
Syringa pisze:
Jadę do lasu. I co? Co mi zrobicie..?
Że poźno, że ciemno? I niby co?
Jadę, może spotkam w końcu kogoś NAPRAWDĘ miłego
Jadę do lasu. I co? Co mi zrobicie..?
Jadę, może spotkam w końcu kogoś NAPRAWDĘ miłego
To,że raz Ci się udało ...