Marginetka pisze:
Dzień dobry.
Ciemno, chłodno ale bez przymrozku.
Pies opuścił dom dopiero za plastrem sera
Dzień dobry.
Ciemno, chłodno ale bez przymrozku.
Pies opuścił dom dopiero za plastrem sera
Ja go rozumiem! Ja bym też chętniej w tę pogodę wychodziła wabiona zapachem czekolady
Flo poszła uradowana do szkoły, powitana entuzjastycznie przez klasę, poczuła się dumna i blada, że śmiertelną boleść przełamała (gdyż choruje tak samo spektakularnie jak tatuś - każde przeziębienie przeżywa jak dogorywający suchotnik