Ewo,a mnie się zdaje, że do psychologa jednak się nie wybiorę
. Jedzenie to dla mnie nie tylko sposób na dostarczenie organizmowi "paliwa" ale również duża przyjemność. Czy psycholog miałby się zająć tym, że zamiast pięciu wątłych posiłków wolę trzy do syta? 
Pozdrawiam Kasia