Zuziu, ja nie zwariowałam. Spaceruję wirtualnie ulicą, gdzie jest teraz mój syn. Skręciłam sobie , żeby zobaczyć okolicę, w ulicę pewnego generała. Na skrzyżowaniu tej ulicy z ulicą o nazwie motywu często wykorzystywanego w sztuce... stoi W jak żywy. Z pracownikiem.
Wybacz wiejskiej babie, że tak ją to zdziwiło i zaskoczyło.
Nie napiszę, co krzyknęłam. Wiocha, wiocha, wiocha ze mnie.

Wybacz wiejskiej babie, że tak ją to zdziwiło i zaskoczyło.
Nie napiszę, co krzyknęłam. Wiocha, wiocha, wiocha ze mnie.