Skondensowane maggi i jeszcze coś podłego. Moja mama tym się karmiła.
Ja dzisiaj cały dzień śmieję się z młodej. Ma dyżur przy garach i nie może zrozumieć , że godzinę po obiedzie mężczyżni klapią lodówką, szafkami i pokrywkami garów.
Wolne dni jesienią i zimą oznaczają wielkie żarcie, niestety.
Mam bigos i gulasz w słoikach, może poratuję biedaczkę .
Ja dzisiaj cały dzień śmieję się z młodej. Ma dyżur przy garach i nie może zrozumieć , że godzinę po obiedzie mężczyżni klapią lodówką, szafkami i pokrywkami garów.
Wolne dni jesienią i zimą oznaczają wielkie żarcie, niestety.
Mam bigos i gulasz w słoikach, może poratuję biedaczkę .