mariaewa pisze:
Pat, oszukuję smutek dziecka zapachami koperku, truskawek, grzybów.
Wczoraj zrobił na kartce " odliczankę " jak w wojsku.
Codziennie stawia kreseczkę . To tylko 60 dni.
Pat, oszukuję smutek dziecka zapachami koperku, truskawek, grzybów.
Wczoraj zrobił na kartce " odliczankę " jak w wojsku.
Codziennie stawia kreseczkę . To tylko 60 dni.
taaak wiem coś o tym, moje dzieci niby wyluzowane, że tata znika na dwa tygodnie, ale potem jest taka eksplozja radości, jak wraca.... u nas na szczęście być może to po nowym roku się zmieni, no a u Was, to nawet wcześniej