Zuziu jak dla mnie jak najbardziej.
I spodobał mi się ten zielony liść klonowy. Dla mnie nie muszą mieć nazw, wystarczyłyby "golizny", oczywiście z dziurką.
Nie jako upierdliwość, ale uciekają jej pieniążki - czy dobrze widzę "petruszka" i dziurki lepiej ździebło większe
Pogratuluj znajomej odwagi i życzę jej jak najlepiej.
Niech się uczy, święta się zbliżają
A po ile byłyby takie listki bez pisaniny?
I spodobał mi się ten zielony liść klonowy. Dla mnie nie muszą mieć nazw, wystarczyłyby "golizny", oczywiście z dziurką.
Nie jako upierdliwość, ale uciekają jej pieniążki - czy dobrze widzę "petruszka" i dziurki lepiej ździebło większe
Pogratuluj znajomej odwagi i życzę jej jak najlepiej.
Niech się uczy, święta się zbliżają
A po ile byłyby takie listki bez pisaniny?