Witam.
Listopad za oknem. Wieje i leje. Ciemnica.
Kawkę dostawiam, bo bardzo potrzebna na taki dzień.
Ilonko, mojego Billa nie ma już 3 lata, a gdy oglądam fotki albo wspominam, nadal boli.
Przez długi czas nawet nie mówiłam, że pożegnaliśmy go, nie umiałam. U nas zwierzaki to członkowie rodziny.
Margolciu, a myślałam, że nie ma takich wariatów, co to w kozakach bez skarpetek. Też mnie "bolą' wszystkie szwy. U mnie to chyba taka fobia
.
Justynko Duju, myślę cieplutko. Odważni z Was ludzie, tyle zmian.
Bogusiu, co szyjesz?
Misiu, ładnemu we wszystkim ładnie.
Czapki przeprosiłam, ale gdy trzeba gdzieś zdjąć, zakładam kaptur, bo piórka przylizane
.
Listopad za oknem. Wieje i leje. Ciemnica.
Kawkę dostawiam, bo bardzo potrzebna na taki dzień.
Ilonko, mojego Billa nie ma już 3 lata, a gdy oglądam fotki albo wspominam, nadal boli.
Margolciu, a myślałam, że nie ma takich wariatów, co to w kozakach bez skarpetek. Też mnie "bolą' wszystkie szwy. U mnie to chyba taka fobia
Justynko Duju, myślę cieplutko. Odważni z Was ludzie, tyle zmian.
Bogusiu, co szyjesz?
Misiu, ładnemu we wszystkim ładnie.
Czapki przeprosiłam, ale gdy trzeba gdzieś zdjąć, zakładam kaptur, bo piórka przylizane
Pozdrawiam.
Justyna
Justyna