Ilonko bardzo mi przykro
Trudną decyzję podjęłaś, ale słuszną.
Justynko nie pisz o nas tak ładnie, bo znowu zacznę beczeć
Dziękuję!
Misiu przez robotę nie miałam kiedy dzwonić, ale wkrótce to nadrobię.
Ufff...wypchnęłam zlecenie przez które nie spałam 2 tygodnie, na prezenty świąteczne zarobione (taki cykl rozliczeniowy
), inne sprawy mniej więcej ogarnięte, mogę zacząć myśleć bardziej optymistycznie, choć pogoda rzeczywiście słabo sprzyjająca. U nas też wieje, choć a pewno nie tak, jak czytam, że nad morzem, a na FB właśnie widziałam zdjęcie zaśnieżonych Karkonoszy
Jesień na pewno jeszcze wróci, ale już ta późniejsza i trzeba oswajać się z myślą o zimie...
Kawę okołoobiadową stawiać, u mnie na obiad z braku czasu kanapki, ale jutro nadrobię, bo mama przyjeżdża, z samych kanapek nie będzie zadowolona
Justynko nie pisz o nas tak ładnie, bo znowu zacznę beczeć
Misiu przez robotę nie miałam kiedy dzwonić, ale wkrótce to nadrobię.
Ufff...wypchnęłam zlecenie przez które nie spałam 2 tygodnie, na prezenty świąteczne zarobione (taki cykl rozliczeniowy
Kawę okołoobiadową stawiać, u mnie na obiad z braku czasu kanapki, ale jutro nadrobię, bo mama przyjeżdża, z samych kanapek nie będzie zadowolona