Nawet jeśli nie, to potem wybiorę sie w Bieszczady, tam sie może coś trafi 
(Wspomnę tylko, że najcekawsze znalezisko to w Wielkopolsce, a nie w Izerach... nie traci na urodzie, gdy sie odzywa, a to przecież prawie cud
)
(Wspomnę tylko, że najcekawsze znalezisko to w Wielkopolsce, a nie w Izerach... nie traci na urodzie, gdy sie odzywa, a to przecież prawie cud