Elu, faktycznie dałaś czadu z tymi rozchodnikami .
Nie miałam pojęcia ,że jest tyle odmian , dzieliłam je na zielone i bordowe
Trzeba mieć sokole oko ,żeby doszukać się różnicy.
Ostatnio szukałam sadzonki pełnika , ale sąsiadka działkowa podarowała mi sporą kępkę , bo dowiedziała sie że poszukuję
. Poznaję na działkach coraz więcej miłych pań , chętnych do wymiany
Nie miałam pojęcia ,że jest tyle odmian , dzieliłam je na zielone i bordowe
Trzeba mieć sokole oko ,żeby doszukać się różnicy.
Ostatnio szukałam sadzonki pełnika , ale sąsiadka działkowa podarowała mi sporą kępkę , bo dowiedziała sie że poszukuję