Czyli Wasi panowie też dają w ... kiedy są chorzy ?
A ja zawsze mówię, żeby zobaczył, jak jest po drugiej stronie zagłówka. Zrobienie " ukołki " czy pobranie krwi to jedna wielka tragifarsa.
Patrzy mi na ręce, jakbym miała ukryty w rękawie jakiś kindżał, żeby go " kęsim, kęsim ".
Może nie zachoruje.
A ja zawsze mówię, żeby zobaczył, jak jest po drugiej stronie zagłówka. Zrobienie " ukołki " czy pobranie krwi to jedna wielka tragifarsa.
Patrzy mi na ręce, jakbym miała ukryty w rękawie jakiś kindżał, żeby go " kęsim, kęsim ".
Może nie zachoruje.