Napisałam i poszło w kosmos
.
W skrócie.
Gosiu, i tu jest problem. Czytam do rana albo spaceruję po wirtualnym.
Misiu, dziękuję.
Janeczko, noga sama wymusza konieczność odpoczynku.
Marioewo, jutro będzie lepiej. Utulam cieplutko i gładzę po zbolałym łebku. Nie lubię chodzić do fryzjera.
W skrócie.
Gosiu, i tu jest problem. Czytam do rana albo spaceruję po wirtualnym.
Misiu, dziękuję.
Janeczko, noga sama wymusza konieczność odpoczynku.
Marioewo, jutro będzie lepiej. Utulam cieplutko i gładzę po zbolałym łebku. Nie lubię chodzić do fryzjera.
Pozdrawiam.
Justyna
Justyna