Lusiu piękną wycieczkę sobie zafundowałaś , sama przejażdżka Pendolino to też rozrywka - przynajmniej dla mnie byłaby , nie jeżdżę i strasznie mi tego brakuje , bolą mnie nogi , więc ze zwiedzania byłyby "nici"..
pozdrawiam Ela
Niekończące się próby ... aby powstał ogród cz. II
Niekończące się próby ... aby powstał ogród cz. II