Jestem, dzień dobry, a właściwie dobry wieczór!
Chyba dzisiaj jeszcze mnie tu nie było tzn byłam ale nie pisałam.
Wstąpiłam do Tesco skarpety dzieciom kupić bo nie nadążam prać i parować, wyszłam z dwiema łopatkami fiskarsa bo po 9,50 były, to jak nie kupić, 1 taką małą kopaczką bo też za grosze, 3 paczki znaczników bo po 2,75 były mogę więc oznaczyć 150 roślin...
Jeszcze korę, torbę termiczną bo w promocji, i taka małą 2 piętrową szafkę - szklarnie na rozsady, a co za 11 zł to chyba okazja nie?
Jakoś się ta moja choroba nazywa - zakupoholizm? Przecież to takie okazje były... chyba połowę przed M ukryję
O a teraz Rodzice chcą żebym ich do Casto podwiozla to może ja bez kart pojadę???
Skarpety tez kupiłam jakby co i jeszcze fajne kredki dzieciom żeby nie było...
Ok spadam, pa!
Chyba dzisiaj jeszcze mnie tu nie było tzn byłam ale nie pisałam.
Wstąpiłam do Tesco skarpety dzieciom kupić bo nie nadążam prać i parować, wyszłam z dwiema łopatkami fiskarsa bo po 9,50 były, to jak nie kupić, 1 taką małą kopaczką bo też za grosze, 3 paczki znaczników bo po 2,75 były mogę więc oznaczyć 150 roślin...
Jeszcze korę, torbę termiczną bo w promocji, i taka małą 2 piętrową szafkę - szklarnie na rozsady, a co za 11 zł to chyba okazja nie?
Jakoś się ta moja choroba nazywa - zakupoholizm? Przecież to takie okazje były... chyba połowę przed M ukryję
O a teraz Rodzice chcą żebym ich do Casto podwiozla to może ja bez kart pojadę???
Skarpety tez kupiłam jakby co i jeszcze fajne kredki dzieciom żeby nie było...
Ok spadam, pa!