mariaewa pisze:
Margolciu, ileż to dama musi się nakombinować, jaką wykazać erudycją i znajomością rzeczy, żeby nawalić się jak człowiek.
A mój sąsiad nie cuduje, tylko grozi .... Halyna , daj me pywo, bo ci nie skosze .... i Halina , w obawie totalnego zarośnięcia
, piwo przynosi .
A czy on jej kosi tę łąkę, czy nie , to ja nie wiem.
Margolciu, ileż to dama musi się nakombinować, jaką wykazać erudycją i znajomością rzeczy, żeby nawalić się jak człowiek.
A mój sąsiad nie cuduje, tylko grozi .... Halyna , daj me pywo, bo ci nie skosze .... i Halina , w obawie totalnego zarośnięcia
A czy on jej kosi tę łąkę, czy nie , to ja nie wiem.
Ale choć nie ma na to dowodów naukowych to istnieje jakiś sekretny związek między koszeniem a piwem, bo ja praktycznie abstynentka, przy koszeniu MUSZĘ Reddsa inaczej mi praca nie idzie...całe szczęscie niedługo koniec sezonu kosiarskiego, bo się można fest rozpić