Kompostownik

mariaewa
05.09.2016 21:29:41
Lokalizacja: Między S a K .
Posty: 2874 #2328826
Ilonko, pięknie i profesjonalnie.zdziwiony
Mój jedyny w życiu zryw tego typu , to porwanie się na zmianę tapicerki na tzw. wersalce i dwóch fotelach , w latach 80-tych.
Zacznę od tego, że kupowało sie to, co " rzucili ", a nie to, co chciałoby się kupić.
Tym sposobem zostałam właścicielką zestawu w kolorze tabaczkowym, jak pisało na metkach, a tak naprawdę w kolorze sr.....ym.
Można było przykryć to cudo, ale narzuty też były wstrętne.
Kupiłam grube, lniane płótno i żyłkę wedkarską. Igły chirurgiczne z pracy, 3 dni wolnego, bez męża , któremu wszystko jedno, i dawaj.
Tylko kładłam nową warstwę na tę tabaczkową. Schody, schody, schody. Po 2 godzinach wygibasów, padania na kolana, leżenia bokiem na podłodze , zrozumiałam, po co tapicerowi wielki stół.
Pracę skończyłam na czas, zestaw upodobnił się do ekskluzywnego w owych czasach Kon-Tiki. Nigdy więcej.
Miewam ochotę na zmianę tapicerki, przy zwierzętach nawet miewam wewnętrzny nakaz, ale mam już pana, który robi to za mnie. Dlatego bardzo Was podziwiam.pan zielony
Zapraszam odważnych mariaewa.
Zobacz ten wpis w wątku
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!