Justynko fakt, musiała się Toya dogadać z PKP, bo ciągnęli pod torami. Co z naszą uliczka będzie, to nie wiem, bo podobno z TPsą się nie dogadali i nie puszczą ich studzienkami, a szkoda, bo tę mamy na naszym terenie...
Aniu jak miło że mnie odwiedziłaś
Szkód nie mam żadnych, byłam, sprawdziłam 
Od tygodnia PKP zwiększyła ilość pociągów, tych długodystansowych.... one nie zatrzymują się na 'naszej' stacji, tylko trąbią jak oszalałe na obydwu przejazdach.... I myślą, że trzeba tę sprawę ruszyć, bo oszaleć można. Trzy lata tu prawie już mieszkamy, nie przeszkadzały nam wcale. Teraz nawet w nocy potrafią mnie obudzić. Nie bardzo wiem, w jaką komórkę mam uderzyć, by ekrany od strony osiedla postawili. Macie jakiś pomysł?
Bogusiu no nie wiem
czy to jest wykładnia..... Ja też sobie sama obcinam, a ważę 100kg 
Aniu jak miło że mnie odwiedziłaś
Od tygodnia PKP zwiększyła ilość pociągów, tych długodystansowych.... one nie zatrzymują się na 'naszej' stacji, tylko trąbią jak oszalałe na obydwu przejazdach.... I myślą, że trzeba tę sprawę ruszyć, bo oszaleć można. Trzy lata tu prawie już mieszkamy, nie przeszkadzały nam wcale. Teraz nawet w nocy potrafią mnie obudzić. Nie bardzo wiem, w jaką komórkę mam uderzyć, by ekrany od strony osiedla postawili. Macie jakiś pomysł?
Bogusiu no nie wiem