Od rana na słodko
.
Bogusiu, wypieki rzeczywiście rewelacyjne. W czym pieczone, ze takie równiutkie?
Co powstrzymuje zięcia przed własną dsziałalnością?
A może na początek zlecenia weekendowe na imprezy i rozwózka po domach, a potem na głębszą wodę?
Pati, tez tak mam. Teraz mogłabym się wyspać za wszystkie czasy i co? Od 6 łażę...i stukam tym gipsem. Mogę już bez nóżki w powietrzu. Powoli i tylko czasem, ale radość wielka.
Misiu, bardzo to elegancko załatwiłaś. Chciałabym widzieć twoją minę w chwili, gdy informujesz o kicajcu...
Buziak serdeczny.
Moje zimowity te z jeszcze nie kwitną...
Pada...
Bogusiu, wypieki rzeczywiście rewelacyjne. W czym pieczone, ze takie równiutkie?
Co powstrzymuje zięcia przed własną dsziałalnością?
A może na początek zlecenia weekendowe na imprezy i rozwózka po domach, a potem na głębszą wodę?
Pati, tez tak mam. Teraz mogłabym się wyspać za wszystkie czasy i co? Od 6 łażę...i stukam tym gipsem. Mogę już bez nóżki w powietrzu. Powoli i tylko czasem, ale radość wielka.
Misiu, bardzo to elegancko załatwiłaś. Chciałabym widzieć twoją minę w chwili, gdy informujesz o kicajcu...
Moje zimowity te z jeszcze nie kwitną...
Pada...
Pozdrawiam.
Justyna
Justyna