survivor26 pisze:
Kurczę, jak niesamowicie wiele da się zrobić bez dzieci: pomalowałam krzesło, zrobiłam próbnik wykonczeń mebli, pomogłam R. przy szalunku w stodole, wypieliłam pół cienistej, zrobiłam obiad i jeszcze mam godzinę na duperele
Kurczę, jak niesamowicie wiele da się zrobić bez dzieci: pomalowałam krzesło, zrobiłam próbnik wykonczeń mebli, pomogłam R. przy szalunku w stodole, wypieliłam pół cienistej, zrobiłam obiad i jeszcze mam godzinę na duperele
Wstydzę się, ja bez dzieci ok. 13 lat, a robota ni z przodu, ni z tyłu. Idę.