Bogusiu, widziałam, że już z maszyną działałaś. Fajne literki i sówka.
Nie wiem tylko czy moja prawa zagipsowana da radę ze stopką od maszyny?
Marzą mi się ubranka na krzesła albo chociaż fajne poduchy. Materiału mam sporo, trzeba tylko przegrzebać zapasy i dobrać.
Mówisz, leżeć i pachnieć? Przy smażeniu karpia nie da się raczej leżeć, ale pachnieć...
...inaczej.
Lucy, a ja mam taką fajną i jasną salę...Nowiutką, dobrze wyposażoną. Powolutku ją w ubiegłym roku zagospodarowywałam. Teraz cd. Ale dopiero jesienią...
Słonko wyszło.
Kwitną róże.
Nie wiem tylko czy moja prawa zagipsowana da radę ze stopką od maszyny?
Marzą mi się ubranka na krzesła albo chociaż fajne poduchy. Materiału mam sporo, trzeba tylko przegrzebać zapasy i dobrać.
Mówisz, leżeć i pachnieć? Przy smażeniu karpia nie da się raczej leżeć, ale pachnieć...
Lucy, a ja mam taką fajną i jasną salę...Nowiutką, dobrze wyposażoną. Powolutku ją w ubiegłym roku zagospodarowywałam. Teraz cd. Ale dopiero jesienią...
Słonko wyszło.
Kwitną róże.
Pozdrawiam.
Justyna
Justyna