Wróciłam z lasu, las i owszem był tylko grzybów mizernie. Mąż w lesie jest bardzo przydatny, nosi koszyk i robi za GPS.
Odpaliłam kompa a tu na początek Zuzia obdarła mnie z dziecięcych złudzeń. Ledwie człowiek ochłonął po św. Mikołaju a tu Prosiaczek w rezerwie. Pani Premier jak żyć???
Spragnionym stawiam kawę lub lemoniadę w zależności od stanu umysłu.


Odpaliłam kompa a tu na początek Zuzia obdarła mnie z dziecięcych złudzeń. Ledwie człowiek ochłonął po św. Mikołaju a tu Prosiaczek w rezerwie. Pani Premier jak żyć???
Spragnionym stawiam kawę lub lemoniadę w zależności od stanu umysłu.
Pozdrawiam Aśka
TO JE MOJE
TO JE MOJE