Melduję się z domciu
Cała i szczęśliwa, pełna wrażeń. Na liczniku (rowerowym) 140km. Wczoraj 90 i dziś pozostałe 50 
Nogi nie strajkowały, nawet zakwasów nie ma
Lekko kręgosłup obolały, ale ten to zawsze ma coś do gadania, czy jeżdżę czy leżę 
Mam trochę fotek, które pewnie kiedyś wkleję, tylko kiedy? Dziś nie mam siły, a od jutra kieracik, weekend na bogato
Więc jak się zmobilizuję to wkleję, choć za wielkich atrakcji turystycznych to po drodze nie było.
Cieszę się, że humory nadal dopisują i dowcip nikomu się nie stępił. Kocham Was czytać
Nogi nie strajkowały, nawet zakwasów nie ma
Mam trochę fotek, które pewnie kiedyś wkleję, tylko kiedy? Dziś nie mam siły, a od jutra kieracik, weekend na bogato
Cieszę się, że humory nadal dopisują i dowcip nikomu się nie stępił. Kocham Was czytać
Pozdrawiam Aga