Marysiu paprykę uwielbiam , chociaż pamiętam taką sprowadzaną z Węgier , zapach roznosił się po całej kuchni ,
tym krajowym brakuje słońca i nie są tak aromatyczne , no ale jest , zrobię kilka słoiczków , dziękuje za przepis .
tym krajowym brakuje słońca i nie są tak aromatyczne , no ale jest , zrobię kilka słoiczków , dziękuje za przepis .
pozdrawiam Ela
Niekończące się próby ... aby powstał ogród cz. II
Niekończące się próby ... aby powstał ogród cz. II