boryna pisze:
Witajcie. Mam dla Was przy poniedziałku anegdotkę z życia wiejskiej "rady plemiennej", takiej, co to się na przystanku kiwa od 6.00 do 22.00 i radz, radzi, radzi
. Podsłyszane:
- "A słyszałeś, że Józek sobie robotę znalazł?"
- "Co zrobisz. Każdemu czasem odp.... li."

Witajcie. Mam dla Was przy poniedziałku anegdotkę z życia wiejskiej "rady plemiennej", takiej, co to się na przystanku kiwa od 6.00 do 22.00 i radz, radzi, radzi
- "A słyszałeś, że Józek sobie robotę znalazł?"
- "Co zrobisz. Każdemu czasem odp.... li."
Niech go szybko na leczenie winem patykiem pisanym wyślą, to może uda się go jeszcze uratować?
Justynko, kciuki za stopę zaciśnięte
Misiu, udanych przebojów z papą