Dzień dobry.
Patrycjo i w tym może być problem .Organizm dostaje paliwo i odklada bo wie że potem nie bedzie papu .Ale to nie jest regułą .
Wyobraź sobie ze Radek zazwyczaj je 1 -2 posilki i jak wyglada . U mnie jest 5 posiłków , nie twierdze ze sie nie pilnuje , ale nie odkladam sobie na zaś .W naszym( ja -Radek) wypadku nie biore pod uwage aktywnosci bo to jest jak niebo a piekło .A wszelkie diety powodowaly u mnie kilogramy w górę.
Janusz gratuluje walki z papierosami -obym przestala jeść słodycze to bedzie wspaniale .Ale powolo powoli może mi sie to uda .
Bogusiu gratulacje walki z lękami .
Za oknem slonce spadam z Poppy na spacer .
Betinko psiaki slodkie .Wyglaskaj je proszę.
survivor26 pisze:
Januszu, mnie nie uraziłeś bynajmniej, ale chyba nie doczytałeś dokładnie, co Marysia i Ania pisały: otóż można hamować z wizgiem i żywić się tylko powietrzem,a i tak nie chudnąć, bo się nie da, bo szereg różnych czynników, z których hormony własne są tylko jednym z wielu, nie pozwala - i w tym momencie rezygnacja z diety, która i tak nie daje skutków, jest rozsądniejszym posunięciem, niż jej ciągnięcie na coraz większym wkur*** bez żadnych efektów - co oczywiście nie oznacza, że rezygnując z diety, wciąga się całego bawołu na obiad i poprawia prosiakiem na kolację
Ja bardzo często nie jem kolacji, równie często nie jem śniadań i ciągnę cały dzień na obiedzie (mniejszym niż jedzą moje dzieci) i kawie, a top-modelką już w tym życiu nie zostanę, w związku z czym jem słodycze i wszystko co lubię w rozsądnych ilościach - to że sobie ponarzekam na nadwagę, to przecież każda kobieta tak ma, czyż nie?
Senny dzień nieludzko, zatem stawią kawę popołudniową dla niedobudzonych
Januszu, mnie nie uraziłeś bynajmniej, ale chyba nie doczytałeś dokładnie, co Marysia i Ania pisały: otóż można hamować z wizgiem i żywić się tylko powietrzem,a i tak nie chudnąć, bo się nie da, bo szereg różnych czynników, z których hormony własne są tylko jednym z wielu, nie pozwala - i w tym momencie rezygnacja z diety, która i tak nie daje skutków, jest rozsądniejszym posunięciem, niż jej ciągnięcie na coraz większym wkur*** bez żadnych efektów - co oczywiście nie oznacza, że rezygnując z diety, wciąga się całego bawołu na obiad i poprawia prosiakiem na kolację
Senny dzień nieludzko, zatem stawią kawę popołudniową dla niedobudzonych
Patrycjo i w tym może być problem .Organizm dostaje paliwo i odklada bo wie że potem nie bedzie papu .Ale to nie jest regułą .
Wyobraź sobie ze Radek zazwyczaj je 1 -2 posilki i jak wyglada . U mnie jest 5 posiłków , nie twierdze ze sie nie pilnuje , ale nie odkladam sobie na zaś .W naszym( ja -Radek) wypadku nie biore pod uwage aktywnosci bo to jest jak niebo a piekło .A wszelkie diety powodowaly u mnie kilogramy w górę.
Janusz gratuluje walki z papierosami -obym przestala jeść słodycze to bedzie wspaniale .Ale powolo powoli może mi sie to uda .
Bogusiu gratulacje walki z lękami .
Za oknem slonce spadam z Poppy na spacer .
Betinko psiaki slodkie .Wyglaskaj je proszę.
Przepraszam za brak polskich znaków .Korzystam z różnych sprzętów.
Pozdrawiam Grażyna.
Pozdrawiam Grażyna.