Bry.
A ja całkiem przestałam jeździć A4. Albo wrąbię się w korek,albo podczas wyprzedzania kolumny tirów nagle okazuje się, że 2 metry za plecami wyrasta mi gigantyczna terenówa prowadzona przez kretyna, który najchętniej wepchnąłby mnie pod owe tiry
To nie na moje nerwy.
A ja całkiem przestałam jeździć A4. Albo wrąbię się w korek,albo podczas wyprzedzania kolumny tirów nagle okazuje się, że 2 metry za plecami wyrasta mi gigantyczna terenówa prowadzona przez kretyna, który najchętniej wepchnąłby mnie pod owe tiry