paputowy_dom pisze:
Bry
Koty nakarmione, teraz ja się karmię kawą i do miasta po sprawunki.
Jedno z imion Ja to przetwornica a inne?
Zakrętki na słoikach to też się przekręcają od zbyt silnego zakręcania (Chwała Ogrodnikom!). Mam ten problem i muszę ręki pilnować.
Bry
Koty nakarmione, teraz ja się karmię kawą i do miasta po sprawunki.
Jedno z imion Ja to przetwornica a inne?
Zakrętki na słoikach to też się przekręcają od zbyt silnego zakręcania (Chwała Ogrodnikom!). Mam ten problem i muszę ręki pilnować.
Zgadza się z tą silną ręką
Ale zdarza się , że słabe ręce też przekręcają .
Moje koty już po 5 budzą się razem z nami i towarzyszą nam przy dojeniu krów ( chociaż bardziej je interesuje pilnowanie jaskółek -dobrze , że gniada wysoko , bo biedne jaskółki ...).
W piwnicznej kuchni siedzą sobie na leżnicy za piecem i łypią jednym okiem od niechcenia.
Jeju !!!! fotka by się przydała
I oczywiście kawa jak najbardziej !
"Trzeba być gorszym, by potem stać się lepszym. Trzeba być głupim, by móc stać się mądrzejszym. " -Kazik/Sztos.
Pozdrawiam! Jaśka.
Pozdrawiam! Jaśka.