Małgoniu , no to ja protestuję !!!!
Czarny bez to śmierdziuch ,kiedy go wąchamy nosem w kiatach a kiedy się przechodzi
obok w połączeniu z innymi roślinami i trawami a i ziemią,to zapach jest nie do podrobienia , często jak jestem na działce idę przekąpać Amelkę w rzece , ścieżki porośnięte są właśnie min. czrnym bzem , upajam się tymi zmiksowanymi zapachami a poza tym z jego kwiatów jest świetny syrop a nawet nalewki , nie wywalaj go , przy takiej powierzchni znajdziesz i dla niego kawałek miejsca ...
Różyczki cudne doczytałam ,że Therese Bugnet toleruje cień /półcień może i u mnie by się sprawdziła ?
Czarny bez to śmierdziuch ,kiedy go wąchamy nosem w kiatach a kiedy się przechodzi
obok w połączeniu z innymi roślinami i trawami a i ziemią,to zapach jest nie do podrobienia , często jak jestem na działce idę przekąpać Amelkę w rzece , ścieżki porośnięte są właśnie min. czrnym bzem , upajam się tymi zmiksowanymi zapachami a poza tym z jego kwiatów jest świetny syrop a nawet nalewki , nie wywalaj go , przy takiej powierzchni znajdziesz i dla niego kawałek miejsca ...
Różyczki cudne doczytałam ,że Therese Bugnet toleruje cień /półcień może i u mnie by się sprawdziła ?
pozdrawiam Ela
Niekończące się próby ... aby powstał ogród cz. II
Niekończące się próby ... aby powstał ogród cz. II