Dostawiam kawę. I jogurt z owocami.
Potrzebującym podsyłam słonko. Temperatura jednak niska 16C.
Janeczko, papugi widziałam kilkakrotnie przejeżdżając w pobliżu. Trochę liczyłam, że pozwolą wokół siebie popstrykać. Spanikowałam jednak widząc nad głową wielkiego ptaszora i z tym refleksem...to nie do końca.
Bogusiu, udanej wyprawy. Rozumiem, że łowiectwo i zbieractwo.
Zuza, trochę pewnie potrwa zanim przywykną do wspólnych spacerów. Dotychczas Kredka była jedynaczką.
Dzisiaj usg, a po niedzieli wizyta decydująca u ortopedy
.
Potrzebującym podsyłam słonko. Temperatura jednak niska 16C.
Janeczko, papugi widziałam kilkakrotnie przejeżdżając w pobliżu. Trochę liczyłam, że pozwolą wokół siebie popstrykać. Spanikowałam jednak widząc nad głową wielkiego ptaszora i z tym refleksem...to nie do końca.
Bogusiu, udanej wyprawy. Rozumiem, że łowiectwo i zbieractwo.
Zuza, trochę pewnie potrwa zanim przywykną do wspólnych spacerów. Dotychczas Kredka była jedynaczką.
Dzisiaj usg, a po niedzieli wizyta decydująca u ortopedy
Pozdrawiam.
Justyna
Justyna