mariaewa pisze:
Zuziu, przed miesiącem prosiłam , żeby mój potencjalny kierowca miał wolny weekend zlotowy. Wczoraj telefonicznie, bo my mamy kontakt wyłącznie telefoniczny, zdziwiony wielce,że mówię o tym " na ostatnią chwilę ". Nie istnieje słowo notes, terminarz. Gdybym nie zapisywała w kalendarzu, to pogubiłabym się z godzinami, terminami, sprawami. Rozmowa oczywiście przykra dla obu stron. I taka refleksja , że chyba ktoś kogoś ma w ....
Zuziu, przed miesiącem prosiłam , żeby mój potencjalny kierowca miał wolny weekend zlotowy. Wczoraj telefonicznie, bo my mamy kontakt wyłącznie telefoniczny, zdziwiony wielce,że mówię o tym " na ostatnią chwilę ". Nie istnieje słowo notes, terminarz. Gdybym nie zapisywała w kalendarzu, to pogubiłabym się z godzinami, terminami, sprawami. Rozmowa oczywiście przykra dla obu stron. I taka refleksja , że chyba ktoś kogoś ma w ....
No jakbym mojego R. słyszała (o tym przed chwilą napisałam powyżej!)
Oni wszyscy mają to samo!
Pozdrawiam - Małgosia (ogrodniczka od maja 2010)
Obrazki z Gospodarstwa
W moim gospodarstwie (Oaza)
Róże z mojej tabelki
Obrazki z Gospodarstwa
W moim gospodarstwie (Oaza)
Róże z mojej tabelki