Syringa pisze:
Mam jednak opory, by bez majtek witać sie obcym facetem, a myślałam, że ja wyzwolona jestem
Ha! A jednak! To jakiś atawizm przedfeministyczny, mam podobnie
duchota się robi konkretna, a ja po południu muszę do Bolesławca siostrę odwieźć, ale na szczęście w białej Ku... jedyne co działa dobrze, to klima, więc przeżyjemy...