Witam we wtorkowy poranek. Proszę częstować się kawą.
Od wczoraj razem z dziećmi dorabiamy na wiśniach. Upał daje się we znaki ale dajemy radę.
Najmłodsza "rwaczka" ma 8 lat, Andżelika cały dzień z wiaderkiem pod wiśnią bez jakiegokolwiek narzekania 11 godzin.
Jej starsi bracia (9, 11 lat) trochę na leżąco, trochę na klęcząco a ile jęczenia.
Przy Andżelice wstyd narzekać.
Lecę, do jutra.


Od wczoraj razem z dziećmi dorabiamy na wiśniach. Upał daje się we znaki ale dajemy radę.
Najmłodsza "rwaczka" ma 8 lat, Andżelika cały dzień z wiaderkiem pod wiśnią bez jakiegokolwiek narzekania 11 godzin.
Jej starsi bracia (9, 11 lat) trochę na leżąco, trochę na klęcząco a ile jęczenia.
Przy Andżelice wstyd narzekać.
Lecę, do jutra.
Pozdrawiam Aśka
TO JE MOJE
TO JE MOJE