Dziękuję Wam za wszystkie miłe wpisy i miłe kotki skaczące po ekranie 
Aguska - u nas tyczna jeszcze nie ma strąków, ale ładnie kwitnie
Poczułam się PROMINENTNIE
Bogusia po pierwszej nocy przefiglowanej sypia teraz grzecznie układając się pomiędzy naszymi głowami. No w każdym razie nam daje spać, co mnie bardzo cieszy, bo nie jestem odporna na brak snu.
W ogrodzie burdel na kółkach - wyrwałam dziś tonę chwaściorów i wszystkie rzucałam za siebie na trawę, więc ogród wygląda teraz jak po przejściu bandy wandali. A trawa, swoją drogą, już woła o kosiarkę, bo zaraz sięgnie kolan!
Kupiłam w sieci olej do tarasów (Vidaron, kolor palisander - bo niedrogo znalazłam) i zamierzam w ten weekend pomalować schody i tarasik od frontu.
R. grzebie coś przy ogrodzeniu, ale dla mnie jest to wciąż faza stopklatki, bo wizualnie niewiele się zmieniło.
Kurki się niosą ALIGANCKO, codziennie jest 7 lub 8 jajek, w większości tych malutkich.
W polu lawenda woła o żniwa, a ja z dnia na dzień odsuwam na jutro, bo jakoś mi szkoda... Będę robić bukieciki i woreczki z suszem, co do wyplatanek, to zobaczę, co na to powie mój kręgosłup, bo godziny siedzenia bez ruchu nie są chyba najlepszym pomysłem po długiej serii zabiegów rehabilitacyjnych.
Kupiłam (też w sieci) mnóstwo wstążeczek do bukiecików
Aguska - u nas tyczna jeszcze nie ma strąków, ale ładnie kwitnie
aguskag pisze:
jako gospodyni pierwsza sobie wybierzesz coś czego nie masz
jako gospodyni pierwsza sobie wybierzesz coś czego nie masz
Poczułam się PROMINENTNIE
Bogusia po pierwszej nocy przefiglowanej sypia teraz grzecznie układając się pomiędzy naszymi głowami. No w każdym razie nam daje spać, co mnie bardzo cieszy, bo nie jestem odporna na brak snu.
W ogrodzie burdel na kółkach - wyrwałam dziś tonę chwaściorów i wszystkie rzucałam za siebie na trawę, więc ogród wygląda teraz jak po przejściu bandy wandali. A trawa, swoją drogą, już woła o kosiarkę, bo zaraz sięgnie kolan!
Kupiłam w sieci olej do tarasów (Vidaron, kolor palisander - bo niedrogo znalazłam) i zamierzam w ten weekend pomalować schody i tarasik od frontu.
R. grzebie coś przy ogrodzeniu, ale dla mnie jest to wciąż faza stopklatki, bo wizualnie niewiele się zmieniło.
Kurki się niosą ALIGANCKO, codziennie jest 7 lub 8 jajek, w większości tych malutkich.
W polu lawenda woła o żniwa, a ja z dnia na dzień odsuwam na jutro, bo jakoś mi szkoda... Będę robić bukieciki i woreczki z suszem, co do wyplatanek, to zobaczę, co na to powie mój kręgosłup, bo godziny siedzenia bez ruchu nie są chyba najlepszym pomysłem po długiej serii zabiegów rehabilitacyjnych.
Kupiłam (też w sieci) mnóstwo wstążeczek do bukiecików
Pozdrawiam - Małgosia (ogrodniczka od maja 2010)
Obrazki z Gospodarstwa
W moim gospodarstwie (Oaza)
Róże z mojej tabelki
Obrazki z Gospodarstwa
W moim gospodarstwie (Oaza)
Róże z mojej tabelki