W cywilizacji zachodniej macie cieplej
Kto ma cieplej, ten ma cieplej
Ja mam zimniej. I dlatego wtrącając sie do rozmowy o odpowiednim iglaku, zapytam: a może daglezja? Rośnie równie szybko, a może i szybciej niż świerk, nie choruje, odporna na mróz i wiatr...
Margolciu, ależ oczywiście, że nie będziesz żałowała przenosin na wieś! Kto by tego żałował?
Ja tam absolutnie nigdy nie żałowałam, choć pierwsza zima jaką tu przeżyłam, była taka, że zaspy kilka razy zakrywały mi okna, a przy bramie wyjazdowej kilka razy była olbrzymia śniegowa wydma wysoka na półtora metra i długa na 10-15m i musiałam ją osobiście ręcznie odkopać, żeby sie wydostać z posesji...
Na wsi człowiek jest u siebie, ma ...kawałek Planety dla siebie
i może "tworzyć świat" wg własnej wizji. No, a wychodzenia latem rano "w gaciach" z kawą do ogrodu to już absolutnie nic w mieście nie zastąpi ani nie zrekompensuje
Paputku, to wychodzi na to zlecimy sie do Ciebie w trzyosobowym składzie (plus moja koleżanka ewentualnie, no chyba, że bedzie wolała zostać u mnie w domu, a ja przyjedę sama).
Kto ma cieplej, ten ma cieplej
Margolciu, ależ oczywiście, że nie będziesz żałowała przenosin na wieś! Kto by tego żałował?
Ja tam absolutnie nigdy nie żałowałam, choć pierwsza zima jaką tu przeżyłam, była taka, że zaspy kilka razy zakrywały mi okna, a przy bramie wyjazdowej kilka razy była olbrzymia śniegowa wydma wysoka na półtora metra i długa na 10-15m i musiałam ją osobiście ręcznie odkopać, żeby sie wydostać z posesji...
Na wsi człowiek jest u siebie, ma ...kawałek Planety dla siebie
Paputku, to wychodzi na to zlecimy sie do Ciebie w trzyosobowym składzie (plus moja koleżanka ewentualnie, no chyba, że bedzie wolała zostać u mnie w domu, a ja przyjedę sama).