survivor26 pisze:
Rozmawiasz z kimś, kto to przeżył, a warunki wyjściowe masz lepsze bo a) masz wyremontowany dom i b) nie jesteś w 7 miesiącu ciąży...Z tym pierwszym możesz dyskutować, drugiego nie przeskoczysz
Margolcia_K pisze:
Oby, Pati, oby Twoje słowa były prorocze, bo na razie to pietra mam jak stąd do ... Buenos Aires !!!!!!!!!!!
survivor26 pisze:
Będziesz zapewne parę razy przeklinać tę decyzję, ale jestem pewna że o wiele częściej będziesz ją błogosławić
Będziesz zapewne parę razy przeklinać tę decyzję, ale jestem pewna że o wiele częściej będziesz ją błogosławić
Oby, Pati, oby Twoje słowa były prorocze, bo na razie to pietra mam jak stąd do ... Buenos Aires !!!!!!!!!!!
Rozmawiasz z kimś, kto to przeżył, a warunki wyjściowe masz lepsze bo a) masz wyremontowany dom i b) nie jesteś w 7 miesiącu ciąży...Z tym pierwszym możesz dyskutować, drugiego nie przeskoczysz
Margolciu ja mimo depresji Banderasa i wielu innych trudności nie żałuję swojej decyzji opuszczenia na zawsze (?) miasta.
Tylko ostatnio jakoś smutaśnie przeżywam rozstania z dziećmi i wnukami.Czuję się czasem bardzo samotna, choć we dwoje...
Mam wrażenie, że jestem w trzech osobach... chłop z jajami+mamuśka+baba
Życzę Wam najlepszych chwil i popieram decyzję
"Wyhoduj w sercu zielone drzewa, z pewnością ptak na nich zaśpiewa".
RA-BARBAROWE KOLEJNE MIEJSCA NA ZIEMI
Bo za nami kawał drogi...a przed nami???
RA-BARBAROWE KOLEJNE MIEJSCA NA ZIEMI
Bo za nami kawał drogi...a przed nami???