Ojojoj, jak ładnie i bujnie, i dorodnie!
A niektóre fragmenty rabat to wyglądają jak moja zaplanowana rabata trawiasto-bylinowa
czyli zupełnie niezależnie wymyśliłam to tak samo jak W.
chociaż w tej sytuacji, to jak tak posadzę, to i tak wqszyscy pomyślą, że pomysł wziełam od W., z tych zdjęć...
nikt nie uwierzy, że wcześniej to wymyśliłam tak samo
No, trudno, w końcu to nie żaden wstyd, wręcz przeciwnie 
A na marginesie, to ciekawa jestem kilku zestawień kolorystycznych, czy sa celowe czy może bardziej przypadkowe i czy w ogóle zestawienia kolorów mają dla W. jakieś większe znaczenie, gdy planuje rozmieszczenie roślin. Jest taki żarcik, że jak wiadomo mężczyźni nie odrożniają kolorów, tzn. odrózniaja tylko podstawowe, a reszta to dla nich czarna magia i sa tylko dwa typy mężczyzn, którzy widzą kolory równie dobrze jak kobiety, mianowicie mężczyźni malarze i mężczyźni ogrodnicy. Jestem ciekawa, czy np. W. odróżnia kolory w TYM sensie, tzn. czy np. odróżnia "wrzosowy" od "fuksjowego", czy tak samo jak cała reszta facetów nazywa to po prostu "różowy" ?
(A propos... Niedawno spotkałam znajomego fotografa, spojrzał na mnie i mówi: Jestem zaskoczony, nigdy nie skojarzyłbym cię z różową torebką. Pytam: A gdzie ty tu widzisz różowa torebkę? Odpowiada: Tu - i pokazaje moją torebkę. Mówię: Mój drogi, jesteś zawodowym fotografem, przyjrzyj sie i zapamiętaj, to jest "wrzosowy", czyli fioletoworóżowy z domieszką szarości lub inaczej mówiąc przydymiony fioletoworóżowy. Powtórz!
On: Że co??
Gdybym pisała to dla facetów jedynie, na tym bym raczej zakończyła opowiastkę
ale jako, że czytają to dziewczyny, to dorzucę, że ta wrzosowa torebka to jest taka sportowa, z materiału przyponającego ortalion i ma elementy szare, o poza tym miałam na sobie szarą tunike, białe spodnie i szare spotrowe buty
To tak, żeby nie być podejrzewaną, że chodze cała odziana w te "róże"
No, dla mnie akurat kolor ma znaczenie
więc zaznaczam
)
A niektóre fragmenty rabat to wyglądają jak moja zaplanowana rabata trawiasto-bylinowa
A na marginesie, to ciekawa jestem kilku zestawień kolorystycznych, czy sa celowe czy może bardziej przypadkowe i czy w ogóle zestawienia kolorów mają dla W. jakieś większe znaczenie, gdy planuje rozmieszczenie roślin. Jest taki żarcik, że jak wiadomo mężczyźni nie odrożniają kolorów, tzn. odrózniaja tylko podstawowe, a reszta to dla nich czarna magia i sa tylko dwa typy mężczyzn, którzy widzą kolory równie dobrze jak kobiety, mianowicie mężczyźni malarze i mężczyźni ogrodnicy. Jestem ciekawa, czy np. W. odróżnia kolory w TYM sensie, tzn. czy np. odróżnia "wrzosowy" od "fuksjowego", czy tak samo jak cała reszta facetów nazywa to po prostu "różowy" ?
(A propos... Niedawno spotkałam znajomego fotografa, spojrzał na mnie i mówi: Jestem zaskoczony, nigdy nie skojarzyłbym cię z różową torebką. Pytam: A gdzie ty tu widzisz różowa torebkę? Odpowiada: Tu - i pokazaje moją torebkę. Mówię: Mój drogi, jesteś zawodowym fotografem, przyjrzyj sie i zapamiętaj, to jest "wrzosowy", czyli fioletoworóżowy z domieszką szarości lub inaczej mówiąc przydymiony fioletoworóżowy. Powtórz!
Gdybym pisała to dla facetów jedynie, na tym bym raczej zakończyła opowiastkę