Przebłyski słońca są, ale chwilowe. Niebo raczej ołowiane. Ściana po wczorajszej ulewie całonocnej w opłakanym stanie...A była niedawno malowana.
Ogród sponiewierany, wszystko w pozycji horyzontalnej. Mam nadzieję, że pion roślinkom wróci
.
Bogusiu, trza było dziecki na barłogu na podłodze położyć, miałyby frajdę, a wy swoje wyrko...
U nas to patent na dziecięcych gości. Dorosłym oddajemy kanapę
. Łóżko nasze. Wredne, ale...ćwiczę kompetencje miękkie
.
Pati, agatowego lata zazdroszczę. Chciałabym...Lubię minerały i atmosferę festynu. Dodatkowo nie w swoim regionie, więc klimaty inne. Nie ukrywam, że naczynia z Bolesławca podziwiam. Sporo ostatnio zaglądałam na stronki i blogi ludzi z Twojego regionu. Układam w głowie możliwość urlopowania, ale to dopiero chyba za rok.
U fryzjera byłam wczoraj. Wracałam z reklamówką na głowie, nie żeby deszcz miał fryzurę zepsuć, ale żeby farba nie spłynęła...Widok baby w czerwonej folii na łbie ...zapewne bezcenny
. Chyba zacznę testować twarzowość siwizny
. Nie znoszę wizyt u fryzjera. Chociaż do samej mistrzyni grzebienia mam zaufanie i darzę sympatią.
Misiu, chwała Ci za wieści o zdrowotności kawy.
Ogród sponiewierany, wszystko w pozycji horyzontalnej. Mam nadzieję, że pion roślinkom wróci
Bogusiu, trza było dziecki na barłogu na podłodze położyć, miałyby frajdę, a wy swoje wyrko...
U nas to patent na dziecięcych gości. Dorosłym oddajemy kanapę
Pati, agatowego lata zazdroszczę. Chciałabym...Lubię minerały i atmosferę festynu. Dodatkowo nie w swoim regionie, więc klimaty inne. Nie ukrywam, że naczynia z Bolesławca podziwiam. Sporo ostatnio zaglądałam na stronki i blogi ludzi z Twojego regionu. Układam w głowie możliwość urlopowania, ale to dopiero chyba za rok.
U fryzjera byłam wczoraj. Wracałam z reklamówką na głowie, nie żeby deszcz miał fryzurę zepsuć, ale żeby farba nie spłynęła...Widok baby w czerwonej folii na łbie ...zapewne bezcenny
Misiu, chwała Ci za wieści o zdrowotności kawy.
Pozdrawiam.
Justyna
Justyna