Betinku kochany, bardzo Ci współczuję , rozumiem tez Twoje zachowane , prawda jest taka ,stara jak świat ,że pod każdym względem trzeba mieć ograniczone zaufanie ..co mu "odbiło ?" ..kuruj się ....oczekuję dobrych wieści..przesyłam buziaki na Twoje poranione cycolki..
pozdrawiam Ela
Niekończące się próby ... aby powstał ogród cz. II
Niekończące się próby ... aby powstał ogród cz. II