Basiu wróciłam z działki , pięknie Wam to wyszło ,ale natyraliście się że hej , bożżżżżżżesz jak patrzę no te ogromne kępy przetacznika to mnie "skręca" jak wsadziłam kępeczkę tak stoi jak oniemiała , jaka była taka jest ,a ja głupia cieszę się jak mi parę liliowców zakwitło , na róże też się napaliłam jak szczerbaty na suchary ...lepiej , będzie , jak nie będę odwiedzała innych ogrodów ,to dla mnie mniej stresów ...
pozdrawiam Ela
Niekończące się próby ... aby powstał ogród cz. II
Niekończące się próby ... aby powstał ogród cz. II