Syringa pisze:
A co tu podsumowywać. Nie uważali i jest Sarulek
Sarulek cudny, więc mogłoby się wydawać, że opłaca się nie uważać, ale to pułapka, zwłaszcza w pewnym wieku i/lub gdy ktoś już ma "komplet sarulków". Proste 
(Tak, mój przypadek jest inny. Ja zawsze uważałam i jestem zadowolona z efektów. Ja nie mam tej cześci mózgu i od razu mówię, że to nie boli, jej tam po prostu nigdy nie było, w tej części mózgu mam co innego
) 
A co tu podsumowywać. Nie uważali i jest Sarulek
(Tak, mój przypadek jest inny. Ja zawsze uważałam i jestem zadowolona z efektów. Ja nie mam tej cześci mózgu i od razu mówię, że to nie boli, jej tam po prostu nigdy nie było, w tej części mózgu mam co innego
Ech, Ty kobieta wyzwolona, a jednak presję społeczną odczuwasz zeby się tłumaczyć z nieposiadania tych czy innych instynktów
I oczywistym jest, że na element nieuwagi można sobie pozwalać tylko wtedy, gdy ma się pewność, że jego skutek zostanie przyjęty z miłością, nawet jeśli i zaskoczeniem, niż ma się pojawić na świecie niechciany przez nikogo.