Paputku dzięki za instruktaż , nigdy tak nie sadziłam , ale i nie liczyłam ile wsadziłam a ile mi "wyszło"
nie chcę się stresować , metodę wypróbuję ..z nornicami jestem zaprzyjaźniona , ale kto wie ? moze tak mi się tylko wydaje ..
nie chcę się stresować , metodę wypróbuję ..z nornicami jestem zaprzyjaźniona , ale kto wie ? moze tak mi się tylko wydaje ..
pozdrawiam Ela
Niekończące się próby ... aby powstał ogród cz. II
Niekończące się próby ... aby powstał ogród cz. II