Barabella pisze:
Januszu zazdroszczę deszczu....
My dziś strzygliśmy trawnik, bez kosza, bo trawa zaczyna wysychać... Została ścięta na trawniku. Później ustawiłam zraszacz i przez dwie godziny przestawiałam go co 10 minut.... Mam nadzieję, że słonko nie wypali więcej.... Jak już skończyłam trawnik, to wzięłam wąż w ręce i rabaty podlałam obficie..... Teraz spać pójdę....
Januszu zazdroszczę deszczu....
My dziś strzygliśmy trawnik, bez kosza, bo trawa zaczyna wysychać... Została ścięta na trawniku. Później ustawiłam zraszacz i przez dwie godziny przestawiałam go co 10 minut.... Mam nadzieję, że słonko nie wypali więcej.... Jak już skończyłam trawnik, to wzięłam wąż w ręce i rabaty podlałam obficie..... Teraz spać pójdę....
Znam to z doświadczenia że na piachach o trawę naprawdę trudno.Potrzebna woda,woda i jeszcze raz woda.
Sąsiad na działce ma ładną zieloną trawę ale wode leje praktycznie cały czas.
Dziś wstałam o 5 to zraszacz u niego już chodził i chodzi do tej pory, a jeszcze nie przeszedł w drugie miejsce.
Pozdrawiam . Ewa
Kolejny rok-kolejne próby
Kolejny rok-kolejne próby